Niedźwiedzica Saba odeszła za tęczowy most

Mamy dla Was smutną wiadomość. Kilka dni temu odeszła za Tęczowy Most nasza kochana Sabina. Była ostatnią niedźwiedzicą w Warszawskim ZOO, a także żyła najdłużej z trójki, która trafiła do Warszawy ze szkoły cyrkowej w Julinku – Mała i Grześ odeszli już kilka lat temu. Wraz z Sabiną kończy się pewna era. Była z nami od 2007 roku, przeżyliśmy razem wiele zabawnych i ciekawych chwil, bywały też cięższe momenty. Udało nam się zbudować z nią silną więź, ufała nam i lubiliśmy się nawzajem. Nie znamy dokładnej daty jej urodzin, ale według naszych szacunków miała już skończone 40 lat, co jest bardzo sędziwym wiekiem. Saba była niedźwiedziem niezwykłym. Za młodu bywała nieobliczalna i szalona, z czasem stała się bardziej stateczna i dystyngowana, choć nigdy nie straciła swojego temperamentu. Lubiła jeść owoce, tarzać się w pomarańczach, spać w słomie i niszczyć co się da. Od dłuższego czasu doskwierały jej problemy wieku starczego – zmiany zwyrodnieniowe w stawach, zaćma czy problemy z zębami. Z tego powodu była pod ciągłą kontrolą weterynaryjną. W ostatnich tygodniach zauważalnie przycichła – zmniejszył się jej apetyt, więcej spała i odpoczywała. Sabinka odeszła spokojnie we śnie. Będzie nam jej bardzo brakowało, była wspaniałym niedźwiedziem, z niezwykłą historią. Hasaj za Tęczowym Mostem, Saba.


Warszawskie ZOO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *