Bell 429 (SP-WOL) z Mirabel (CAN) – Wołomin (POL) odcinek 2. Pierwsze 1583 km za Nami – „Północna Kanada, która zachwyca i zaskakuje”

Dzisiaj już od wschodu słońca wiedzieliśmy, że to będzie przepiękny dzień do latania. Błękitne niebo, promienie słońca i wszystkie modele pogodowe zgodnie wskazywały jedno – pogoda w końcu przestała być dla nas przeszkodą. Po kilku dniach analiz, zmian planów i cierpliwego czekania mogliśmy wreszcie rozpocząć naszą podróż do Europy. Do siedziby Bell Textron w Mirabel dotarliśmy kilka minut po godzinie ósmej rano. Jak każdego dnia, zostaliśmy przyjęci z niezwykłą serdecznością. Już od wejścia unosił się zapach świeżo zaparzonej kawy i jeszcze ciepłych, francuskich croissantów. Po omówieniu ostatnich kwestii organizacyjnych i wspólnym spojrzeniu na prognozy pogody zostaliśmy zaproszeni do Bell Store, gdzie mogliśmy wybrać koszulki i bluzy z logo Bell. /Anna Jadacka/ Pełna relacja z kolejnego dnia podróży poniżej





























































