” Pogoda rozdaje karty”. Bell 429 (SP-WOL) z Mirabel (CAN) – Wołomin (POL) odcinek 1.

Zapraszam na pierwszy odcinek relacji z lotu naszych mieszkańców śmigłowcem Bell 429 (SP-WOL). Fragment „Wczorajszy dzień upłynął nam głównie na ostatnich przygotowaniach organizacyjnych. Kilka drobnych zakupów, zwrot samochodu do wypożyczalni i chwila odpoczynku przed dniem, do którego się przygotowywaliśmy od kilku miesięcy. Obudziliśmy się pełni ekscytacji. Niestety już podczas śniadania nasze spojrzenia co chwilę uciekały w stronę okna i ekranów z prognozami pogody. Od wczesnych godzin porannych analizowaliśmy mapy meteorologiczne, TAF-y i METAR-y z lotnisk znajdujących się na trasie naszego planowanego przelotu. Śledziliśmy przemieszczanie się frontów atmosferycznych i aktywnego niżu, który niestety powoli przesuwał się dokładnie w kierunku naszej planowanej trasy. Nie wyglądało to optymistycznie. Tuż przed godziną ósmą zapakowaliśmy większość bagaży do taksówek i pojechaliśmy do siedziby Bell Textron w Mirabel. Deszcz nie ustępował, a widzialność z każdą godziną stawała się coraz gorsza. Na miejscu zabraliśmy się za pakowanie naszego Bella 429. Szczerze mówiąc, sami nie spodziewaliśmy się, że zgromadziliśmy aż tyle wyposażenia. Z Polski przywieźliśmy między innymi śpiwory, część sprzętu ratunkowego i survivalowego oraz Starlinka. W Kanadzie dokupiliśmy pozostały sprzęt, którego nie mogliśmy zabrać ze sobą samolotem…” całość przeczytaj na BLOGU poniżej


BLOG Bell 429 (SP-WOL)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *